Przez zmianę stawki podatku VAT może dojść do destabilizacji polskiej gospodarki.


Na tle innych krajów wyglądamy całkiem dobrze (mowa tu o strefie Euro landu), już trzeci z rzędu kwartał nasza gospodarka wyróżnia się na tle całego regionu. Jednak rząd Donalda Tuska przestraszony tym co się dzieje w Grecji, Hiszpanii i na Węgrzech proponuje podwyższenie stawek podatkowych. W sumie ogólnie biorąc pod uwagę to jak rządzono naszym krajem od 1989 r nic dziwnego, że może nam grozić to co się stało w innych krajach w których politycy latami skrzętnie ukrywali zadłużenie państwa. Także na tle tych lat obecny rząd Donalda Tuska przynajmniej próbuje coś z tym zrobić ale jak to w naszym kraju przystało politykom wydaje się, że robią dobrze ale nie zbadali jakie to będzie miało długo falowe skutki.


Kto winny obecnej sytuacji ?

Teraz Jarosław Kaczyński jako opozycja powinien zażądać powołania komisji śledczej, która zbadała by finanse państwa od 1989 r tylko w tedy wyszło by na jaw ile politycy nabrali z budżetu państwa łupiąc fundusze gromadzone z naszych podatków. Nie zostanie powołana komisja śledcza w tej sprawie, bo tak na prawdę nikt z obecnych polityków nie ma moralnego prawa zasiadać w takiej komisji. Latami pomniejszali zasoby naszego budżetu dodatkowo zaciągając pożyczki dzięki czemu dzisiaj każdy z Polaków ma dług sięgający niecałych dwudziestu tysięcy złotych. Więc nawet jeśli nie masz zdolności kredytowej, pracy czy dopiero się urodziłeś masz już dług, a to dzięki politykom i ich decyzjom, które podejmują wedle własnego widzimisię bez konsultacji z fachowcami lub osobami z szerszym poglądem na rzeczywistość prócz własnej pozycji politycznej i słupków w w sondażach przedwyborczych. Nie należy też zapominać o zbyt rozbudowanej infrastrukturze, zmianach wyposażenia na bardziej luksusowe oraz zatrudniania kolejnych członków rodziny w różnych urzędach zwiększając tym samym obciążenie budżetu państwa.


Próba ratunku.

Wmawia nam się, że jedynym sposobem uniknięcia scenariusza greckiego jest podwyższanie stawek podatkowych. Politycy podali, że dzięki temu wpływ do budżetu państwa będzie większy o 5 miliardów. Pytanie czy wzięli pod uwagę fakt, że w portfelach klientów od 1 stycznie nie będzie więcej pieniędzy. Po prostu obrót towarami i usługami zostanie spowolniony i zamiast dodatkowych wpływów zanotujemy kolejne pogłębienie deficytu. Państwo wymaga by obywatele wręcz wyczarowali pieniądze, którymi mogliby potem płacić w sklepach i budując kolejny raz wysokie PKB by premier mógł sie uśmiechać przed dziennikarzami i mówić, że dobrze zarządza państwem. Niestety życie to nie kraina baśni lecz twarda rzeczywistość, żadnymi sztuczkami speców od PR nie uda się nikomu uciec od długu publicznego, który każdego dnia zwiększa się i osłabia naszą wiarygodność w stosunku do partnerów handlowych, których Polska nie ma prawie wcale. Nasz kraj opiera się na rozwiniętej konsumpcji wewnętrznej obciążonej wysokimi kosztami produkcji oraz podatkami. Pamiętajmy, że w europie to Polacy płacą najwięcej za internet, gaz, prąd , paliwo czyli media podstawowe dzięki którym kręci się gospodarka.


Jakie będą konsekwencję podwyżki stawki podatku VAT dla firm ?

W najgorszej sytuacji są firmy transportowe oraz te, które podpisały umowy długoterminowe z kwotą brutto. Firmy transportowe dlatego będą miały gorzej, ponieważ od 1 stycznia wraz z zmianą stawki podatku VAT zostanie zlikwidowana możliwość odliczenia kwoty wydanej na paliwo jako koszt przedsiębiorstwa. Dodatkowo w przypadku podpisanych umów długoterminowych na transport bez uwzględnienia zmiany wynagrodzenia z uwagi na wzrost kosztów paliwa ich usługi mogą przynosić straty.

W kwestii umów długoterminowych z wpisaną kwotą w postaci brutto jedyną możliwością jest renegocjacje treści umowy ale w tym przypadku możemy liczyć tylko na uprzejmość partnera biznesowego. W innym przypadku należny dodatkowy VAT przedsiębiorca będzie musiał wypłacić z własnej kieszeni.


2010-11-12 20:17:20 - admin