Najnowszy pomysł rządu to 1500 zł minimalnej pensji w 2012r
Od kilku lat posłowie kolejnych partii rządzących chełpią się faktem ciągłego podnoszenie minimalnej średniej krajowej pensji. Jest to wyznacznik dal przedsiębiorców zatrudniających największą grupę pracowników o tak zwanym niskim uposażeniu. W celu uregulowania minimalnej płacy należnej pracownikowi rząd ustalił jej wysokość. Od czasów rządów PIS (2005r.), ta minimalna stawka rośnie blisko o 10% rocznie. Jest to tylko propaganda mająca na celu wzbudzenie sympatii do polityków tych najmniej zarabiających czyli tych ludzi których w Polsce jest najwięcej. Niestety podczas obmyślania podwyższenia minimalnej średniej krajowej nikt tak na prawdę nie myślał o Polakach tylko o wpływach do budżetu państwa z rosnących podatków. Tak niestety to smutna prawda. Przy każdej podwyżce minimalnych zarobków zwiększają się obciążenia podatkowe które należy odprowadzić do skarbu państwa.
Jakie czekają nas konsekwencje ?
Niestety żadnych pozytywnych odczuć po za wyimaginowanym poczuciem większej gotówki w portfelu nie uzyskamy. Czekają nas tylko nieprzyjemne konsekwencje. Mianowicie podwyższając minimalną pensję z 1372 do 1500 zł państwo nałoży na każdego pracownika dodatkowe obowiązki nie mówiąc o fali zwolnień. Pracodawca aby wypłacić taką sumę musi uzyskać pracę wykonaną o znacznie większej wartości aby to się opłacało. Wiadomo że jeśli ktoś ma cały czas dopłacać do interesu to prędzej zamknie firmę niż będzie tracił własny majątek. Pracownicy którzy nie będą w stanie wyrobić takiego zarobku dla swojego pracodawcy będą po prostu zwalniani z pracy. Przeświadczenie że prywatny przedsiębiorca zawsze jakoś znajdzie pieniądze na koszty prowadzenia działalności są błędne, podpierając się tą regułą politycy powinni po prostu jakoś rozwiązać problem dziury budżetowej od tak.
To nie koniec konsekwencji. Wraz z kolejną podwyżką ruszą ceny mediów, czynsz, oraz produktów które każdego dnia kupujemy by żyć. Jeśli mi nie wierzycie to wystarczy przypomnieć sobie ostatnie pięć kolejnych lat i każdy styczeń gdzie obserwowano radykalny wzrost cen.
Wpływ na inflację.
Niestety, wraz z wzrostem cen wzrośnie inflacja a to pociągnie za sobą brak zysków z lokat terminowych. Cały ten zabieg zaszkodzi już i tak mocno podciętej gospodarce. Obecnie minister finansów świętuje z powodu dobrych wyników za pierwszy kwartał 2011r. Oby ta radość nie okazała się krótko trwała. Już za moment tracimy lokaty jednodniowe pozbawione podatku Belki a to też duży minus w finansach wielu rodzin.
Apel do polityków.
Przestańcie zasypywać dziurę budżetową przyszłymi korzyściami z założeń które obecnie wprowadzacie. Rzeczywistość zweryfikuje wasze starania. Niestety Polacy przypłacą to kolejnymi podwyżkami podatków.
2011-04-20 15:52:57 - admin
