ACTA to dopiero początek. Nadchodzi wielki brat.
Czym jest ACTA ?
To międzynarodowe porozumienie regulujące handel podróbkami i zamiennikami które delegalizuje je całkowicie. Od momentu w którym zostanie ten dokument ratyfikowany w Sejmie i podpisany przez Prezydenta nasze portfele zostaną poważnie uszczuplone.
Przykład samochodów. Wielu właścicieli aut woli kupić zamienniki niż części oryginalne. Są znacznie tańsze niż części z znaczkiem producenta auta. Części nie są inne, po prostu nie maja znaczka i tyle. To zazwyczaj różnica na części od 40 do 1000 zł. W zależności od marki auta.
Taka praktyka będzie stosowana do wszystkiego.
Dodatkowo pod tym pięknym płaszczykiem przemyca się mechanizm inwigilacji internautów. Mechanizm ten ma inwigilować wszystkie pakiety danych poruszające się w sieci i przeszukiwać je pod kontem ewentualnego łamania prawa. Nie dość że umowa ACTA łamie podstawowe prawa obywateli żyjących w demokratycznym państwie to jeszcze jest wprowadzana mimo ich protestów. Na ulice Polskich miast wyszło w czasie tygodnia kilka set tysięcy osób. To nie były pojedyncze manifestacje. Marsze protestacyjne odbywają się w każdym większym mieście każdego dnia. Mimo siarczystego mrozu ludzie wyrażają nadal swój sprzeciw mimo że Donald Tusk nakazał podpisać w Tokio porozumienie ACTA.
To nie koniec tańca z gwiazd.
Okazuje się że to obywatele powinni inwigilować poczynania swoich przedstawicieli. Jest to naturalnym następstwem tego co się dzieje. Politycy chyba zapomnieli kim są i dla kogo pracują. Tak dobrze czytacie. Politycy to nasi pracownicy. Pracownicy społeczeństwa, tak samo jak wszyscy urzędnicy. Wszyscy oni dostają pensję z budżetu państwa. Czyli z naszych wspólnych podatków. Tym samym powinni pracować dla nas, dla obywateli z naszym pożytkiem a nie co chwilę zaciskać nam pasa i coraz bardziej wchodzić w życie sprawdzając czy jesteśmy poprawni.
Uwaga na dyrektywę Unijną 2009/110/EC
Jeśli unijni deputowani przegłosują dyrektywę o numerze 2009/110/EC i zostanie ona wdrożona w formie takiej jak jest obecnie to może okazać się że nie będzie gotówki. Tak dobrze czytasz. Doszło do tego że niektóre państwa takie jak Szwecja stwierdziły że osoby posiadające gotówkę są podejrzane. Bo gotówkę można przekazywać w niekontrolowany sposób. A jeśli czegoś nie można kontrolować to prawdopodobnie nikt od takiej transakcji nie odprowadza podatku. Tymczasem gdy wycofają gotówkę okaże się że każdy obywatel musi mieć konto w banku. Wszystkie transakcje mają odbywać się za pomocą przelewów bankowych lub przelewów autoryzowanych kartą płatniczą. Tylko pamiętaj o tym że każda transakcja dokonana kartą już teraz jest rejestrowana w systemie z dokładnymi danymi – co kupiłeś, kiedy, gdzie i za ile. Gdy zniknie gotówka a w życie wejdzie ACTA oraz dyrektywa delegalizująca gotówkę 2009/110/EC, będziemy pod stałą obserwacją. Jedyne czego brakuje to mikrofonu i kamery w WC, ale coś mi się zdaje że i tym politycy się zajmą w odpowiednim czasie, no chyba że już mają jakieś tajne ustalenia w tym temacie.
2012-02-01 02:48:44 - admin
