Potępiamy nazywanie ludzi zdrajcami narodu
Czy PiS zapomniał że sami zdradzili Polskę ?
Posłowie PiS już chyba sami zapomnieli jak biegali do biur Komisji Europejskiej oraz Parlamentu Europejskiego w 2010 roku oraz w 2014 w sprawach częściowej likwidacji OFE (które teraz PiS chce kontynuować) oraz wydłużenia wieku uprawniającego do nabycia uprawnień do emerytury. Skoro teraz tak chętnie piętnują jako zdrajców narodu Polskiego obecnych przeciwników Polskiego rządu to powinni uderzyć się w pierś bo nie tak dawno temu robili dokładnie to samo. Samo wyspowiadanie się raczej nie zmywa winy. To że grzeszymy a później wszystko opowiemy księdzu w konfesjonale to nie sprawia że jesteśmy czyści. To było by zbyt piękne. Forma spowiedzi ma odstraszać katolików od popełniania czynów zabronionych. Strach przed okłamaniem księdza który jest przedstawicielem Boga, ma służyć zachowaniu porządku.
Czy kurs przeciw obecnemu rządowi to zdrada ?
Jeśli każda akcja i każde działanie które jest sprzeczne z obecną polityką rządu może być nazywane zdradą Polski to za niedługo Polska zamieni się w Koreę gdzie można być tylko zgodnym z tym co promuje Kim Dzong Un. Obecna retoryka rządu jest skierowana przeciw całej opozycji. Utrzymywana jest strategia, każdy jest śmiertelnym wrogiem jeśli nie jest po naszej stronie. To widać po traktowaniu prezydenta Andrzeja Dudy przez posłów PiS. Był normalnie traktowany do pierwszego weta przeciw nowelizacji ustawy o sądownictwie. Gdy przeciwstawił się obecnej polityce partii PiS było widać i słychać po wypowiedziach kolejnych posłów że jest wrogość względem nieposłusznej głowy państwa. Tylko czy prezydent powinien kłaniać się przed którymkolwiek z posłów PiS ? Owszem sam nie wygrał wyborów i gdyby nie był wystawiony jako kandydat partii raczej nigdy by nie zdobył poparcia potrzebnego do wygrania wyborów. Ale prezydent to przedstawiciel wszystkich Polaków a nie tylko ludzi z partii PiS. Mimo współpracy, już na pierwszym potknięciu było widać jak PiS traktuje osoby które otwarcie krytykują ich kierunek polityki. Stosują formę zaszczucia i nie cofną się przed użyciem mediów publicznych do propagowania swojego języka nienawiści.
To informacja dla wszystkich nieposłusznych !
Wystąpienia Beaty Szydło oraz pozostałych posłów partii PiS wyraźnie sugerują że jeśli będziesz coś próbować zrobić, jeśli będziesz przeciwny lub spróbujesz się zwrócić do kogoś o pomoc, względem obecnej polityki partii PiS to zostaniesz publicznie oskarżony o zdradę Polski. A z taką łatką trudno normalnie żyć. Działanie takie to próba zastraszenia elektoratu obecnej opozycji. Do której wysyłany jest konkretny przekaz. Spróbuj popierać otwarcie działania które mają na celu ukrócić samowolę partyjniaków PiS, a zostaniesz okrzyknięty zdrajcą narodu Polskiego.
Łatwo rzuca się oskarżenia korzystając z mediów publicznych
Rząd PiS skrytykował i nazwał zdrajcami narodu kilka osób które reprezentują Polskę w Parlamencie Europejskim. Jednak czy należy przejmować się takimi oskarżeniami ? Z historii dobrze wiemy że w PRL-u, komuniści nazywali zdrajcami narodu Polskiego tych którzy walczyli o wolną Polskę. Zmusili milicjantów do strzelania do górników w kopalni Wujek pod identycznymi hasłami. Również naziści piętnowali i skazywali na śmierć wszystkich tych którzy byli przeciwni polityce Hitlera. A wszyscy wiemy z historii że świat osądził nazistów jako zdrajców prawdziwych Niemców i wolnych narodów. Więc chyba raczej trzeba uważać z takimi oskarżeniami. Z historii wynika że złym jest ten który jako pierwszy wyciąga ten argument podczas przepychanek politycznych.
Rada dla rządu PiS.
Pani Premier Beato Szydło i panowie posłowie z partii PiS. Jeśli chcecie aby opozycja normalnie z wami postępowała to pozwólcie na to. Jeśli sami odcinacie się od pozostałej części narodu to nie dziwcie się że są używane ostateczne formy nacisku. Swoją drogą zablokowanie Trybunału Konstytucyjnego oraz dalsze niekonstytucyjne działania samo wywołało lawinę krytyki pod adresem rządu PiS. A prawda jest taka że gdyby PiS nie fikał czyli nie wprowadzał ustaw oraz działań niezgodnych z konstytucją oraz prawem Polskim to by nie było całego tego problemu. Już w 2005 roku Jarosław Kaczyński miał problem z Trybunałem Konstytucyjnym. Większość ustaw była sprzeczna z Polską Konstytucją. Dlatego pierwsze co zrobił po wygranych wyborach w 2015 to zablokował Trybunał aby bez przeszkód wprowadzać swoje spaczone prawo. Rządźcie mądrze i słuchajcie wszystkich a nie tylko skrajnej prawicy to może coś z tego będzie. Puki co to niestety efekt dobrej koniunktury w całej Europie. A co jak przyjdzie kryzys ?
2017-11-17 23:03:37 - admin
